… czyli plener bez granic

Karte des Deutchen ReichesPrzed 21 grudnia 2007 roku taki plener byłby niemożliwy do zrealizowania. Płot z siatki rozwieszony na betonowych słupkach, zagrabiony pas neutralny, liczne patrole Wojsk Ochrony Pogranicza, a potem Straży Granicznej pilnującej, aby nikt nie zbliżał się do granicy. Celem naszej eskapady był Beek-Brücke, czyli miejsce w którym prawdopodobnie jeszcze w 1946 roku zbudowany był most na utwardzanym leśnym trakcie między Myśliborzem Wielkim a Rieth. Według naszych domysłów most na rzece Beeke czyli Myśliborce został rozebrany podczas tworzenia infrastruktury granicznej. Prawdopodobnie był to most drewniany, dlatego do dzisiaj nie zachowały się po nim żadne ślady. Świadectwem istnienia jest stary, utwardzany trakt, który nagle urywa się (aby wznowić swój bieg po drugiej, niemieckiej stronie Myśliborki) oraz stare mapy, na których jest oznaczony. Na mapach Messtischblatt z 1934-1946 roku możemy zobaczyć dwa mosty, które łączą brzegi Myśliborki obok siebie. Obok głównego traktu, na mapie widnieje drugi oznaczony jako droga leśna. Co robią dwa mosty obok siebie ? Odpowiedź na to pytanie dała mapa „Karte des Deutchen Reiches” sprzed 1921 roku, na której droga leśna zaznaczona jest jako kolejka gospodarcza (tramwaj konny). Po przestudiowaniu mapy okazuje się, że z okolic Dobieszczyna (Entepöl) do Rieth prowadziły tory kolejki konnej (Pferdebahn). Można się domyślać, że trasą liczącą około dwunastu kilometrów, transportowano drewno pozyskiwane w okolicznych lasach do smolarni w Rieth. Niewykluczone, że pozyskane drewno było również spławiane. Prawdopodobne jest, że w momencie wyeksploatowania lasów tory przestały być potrzebne, dlatego zostały rozebrane, a na późniejszych mapach oznaczone jako droga leśna. W tym miejscu pragnę zaznaczyć, że wątek badawczo-historyczny jest jedynie wątkiem pobocznym, nas przede wszystkim interesują przepiękne kadry z Puszczy Wkrzańskiej.

 

zdjęcia: Marek Grum, Jan Monkiewicz, Tomasz Przywecki, Piotr Sokołowski, Bartosz Kuderski
tekst i opracowanie: Tomasz Przywecki

Dodaj komentarz